Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone
Wszystko opiera się na nieskończonej ilości chaotycznych zdarzeń wzajemnie niezależnych albo z siebie wynikających. Wszystko to można próbować opisywać w pewien sposób. Można starać się tworzyć naukę. Próby jednak mają to do siebie, że upraszczają rzeczywistość. Nauka opiera się na uproszczeniach. Nauka ignoruje zdarzenia, które nie dają się uprościć. óżnorodność, chaotyczność, wzajemne przeplatanie i relacje pośrednie są sytuacjami wyjątkowo nieprzyjemnymi dla symbolicznego, strukturalnego języka jakim posługuje i posługiwać się musi nauka.
Kierkegaard powiedział, że ludzie nie żyją w kategoriach, w których myślą. Każde myślenie jest tworzeniem nauki bo każde myślenie jest upraszczaniem rzeczywistości. Planując tworzymy obraz kilku różnych możliwych sytuacji i przeciwności upraszczając złożoność zachodzących zdarzeń, których liczba prawdopodobnie jest nieskończona do powiedzmy trzech. Co więcej jesteśmy pewni, że te trzy zdarzenia są absolutnie najbardziej prawdopodobne z całej serii innych, które w rzeczywistości mogą być równie prawdopodobne.
Myślenie to operowanie językiem symboli. Choć ludzkie symbole są najbardziej skomplikowanymi i wieloznacznymi jakie znamy to i tak są ogromnym uproszczeniem otaczającej nas rzeczywistości. Jak już kiedyś pisałem język znaków nie przystaje wprost do rzeczywistości pozajęzykowej. Myśląc nie odwołujemy się więc do rzeczywistości pozajęzykowej ale wykonujemy pewne operacje na samym języku, na samych symbolach, które z rzeczywistości wynikają ale są jej tylko marną kopią, odbiciem, uproszczeniem.
Platon twierdził, że tylko rozum wskazuje na prawdziwe byty. Nietzsche uważał rozum za największego wroga rzeczywistości. Ufając rozumowi ufamy uproszczeniom, ufamy generalizacji. Spinoza postulował by “nie śmiać się, nie płakać, nie przeklinać, lecz rozumieć“. I to jego postulaty zbudowały myślenie naukowe. “Dialektyczne sieci spętały niejednorodne i chaotyczne, pulsujące tajemniczym rytmem życie, precyzyjnie zakreślając granice bytu i niebytu. Chaos zamienił się w Kosmos, ale jednocześnie Prawda przekształciła się w Fałsz.“
Dobry wpis. Ja bardzo czesto doznaje uczucia przytloczenia komplikacją swiata, miotam sie w sieci zaleznosci miedzyludzkich…huh.
PS. Odpalilem blogaska wreszcie - link pod nickiem. ;]
cheers
W związku z treścią Twojego postu nasunęła mi się myśl, że w tej językowej materii warto też zwrócić uwagę na podejście filozofii Wschodu. Ona jest pewną alternatywą. Pozdrawiam :)
Nie zgadzam się z większością z powyższych twierdzeń. I tot, co myślę.
1. To prawda, że wszystko opiera się na nieskończonej ilości zdarzeń, wynikających z siebie, bądź niezależnych. Ale nie oznacza to, że zdarzenia te są chaotyczne. I skoro kwestionujesz zasadność wszelkiej nauki, ponieważ “upraszcza” ona rzeczywistość i zubaża jej postrzeganie, to spójrzmy może najpierw na elementarny aksjomat istotny dla naukowej metody opisywania świata. W skrócie można by przedstawić go tak: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeżeli więc patrzysz na dokonania ludzi nauki, musisz pamiętać o ograniczoności ludzkiego świadomego postrzegania. A jeśliby spojrzeć z punktu widzenia absoultu, może okazać się, że to, co ty jako człowiek postrzegasz w kategoriach chaosu, On zobaczy jako ład w świecie, który perfekcyjnie zaprogramował, przewidując wszystkie możliwe warianty.
2. Skoro Kierkegaard twierdzi to, co byłeś łaskaw przytoczyć, pytam: a w jaki sposób przy takich ograniczeniach ludzkiego myślenia znajdują się w naszych głowach nowe pomysły? Skąd bierze się twórczość? Twórczość przekształca rzeczywistość w sposób namacalny.
3. Kierkegaard nie ma racji w wypadku naszego planowania. Już pewne podstawowe rozważania matematyczne dotyczące prawdopodobieństwa uświadamiają wnikliwym obserwatorom życia, że nie wszystkie zdarzenia są równie prawdopodobne.
4. Symbole morfują. Zmienia się ich znaczenie i kontekst. Myślenie więc nie może być prostą żonglerką sybolami kodu werbalnego i pozawerbalnego.
5. Ostatni akapit jest bez sensu, ponieważ nadajesz użyciu rozumu i rozumowaniu wartości logiczne, jak prawda i fałsz. W rzeczywistości, którą chcesz zgłębić, są jeszcze inne wartości. Nie generalizowałabym aż tak…
Zdrówko