Masowy specjalista

April 19, 2006

Gdyby na Ziemie przyleciał przedstawiciel innej cywilizacji i chciał poznać osobę z, którą nasza cywilizacja się identyfikuje - wybrańcem tym, z całą pewnością, okazałby się człowiek nauki. Ludzie żyjący w naszej cywilizacji szanują ludzi nauki - naukowców i utożsamiają się z nimi. Szanują inteligentów. Bardzo dobrze ale co z tego skoro dzisiejszy człowiek nauki to w większości niestety specjalista. Specjalista zamknięty na wszystko co nie jest jego wąską specjalnością. Specjalność ta stanowi jakiś niewielki element nauki przyrodniczej (bo tylko naukowcy związani z naukami przyrodniczymi określani są mianem “naukowca” właśnie, w najbardziej masowym tego słowa znaczeniu).

Rzeczą oczywistą jest fakt, że nauka przyrodnicza wymaga specjalizacji. Nauka ta dzięki specjalizacji nabrała takiego tempa jakiego szczyt mogliśmy obserwować w XX wieku. Nauka przyrodnicza jeszcze nigdy w historii nie była tak wyspecjalizowana jak dzisiaj. “(…)Chwilowe i praktyczne rozczłonkowanie wiedzy możliwe jest dzięki stałości i dokładności metod (…) Po to, by otrzymać wartościowe wyniki nie potrzeba wcale znać ich sensu ani ich podstaw”. Więc to nie specjalizacja jest wadą nauki przyrodniczej lecz masowy specjalista - specjalista nie potrafiący lub raczej niechcący dostrzec miejsca swojej specjalizacji w procesie ogólnym.

Specjalista taki zadowolony ze swojej wąskiej ale szczegółowej wiedzy odcina się stanowczo od każdego szerszego aspektu nauki. Ignoruje ogół, a ignorując ogół ignoruje celowość. Specjalista taki jest właściwie robotnikiem naukowym bo tak jak robotnik nie może (w tym przypadku po prostu go ignoruje) pojąć celu swojej pracy oraz tego celu - z natury rzeczy - nie jest w stanie skonsumować. W ten sposób - paradoksalnie - specjalista staje się pełnym wyrazicielem tzw. masowości.

Przełomowe koncepcje wynikają tylko z umiejętności szerokiego podejścia do rzeczy szczegółowych. Gasset w tym miejscu podaje wymowny przykład Einsteina - “by móc stworzyć teoretyczną syntezę, musiał najpierw przesiąknąć Kantem i Machem. Kant i Mach - nazwiska te tylko symbolizują cały ogrom myśli filozoficznej i psychologicznej, która wywarła wpływ na Einsteina.(…) Ale Einstein nie wystarczy.”

Doszło więc do tego, że wielki umysł samo-ujarzmił się wyznając ideologię specjalizacji. Nauki eksperymentalne nie mogą postępować na przód same z siebie - istnienie nie oznacza ich rozwoju. Specjalista nie zna zasad “fizjologii wewnętrznej nauki, którą sam uprawia”. Rozwój nauki nie jest zjawiskiem przyrodniczym - nie jest naturalny a do rozwoju tego potrzebny jest specjalista z wizją ogólną - potrzebny jest fizyk humanista - który bierze pod uwagę aspekt poznawczy eksperymentu w którym uczestniczy. Przecież kierunku nauki nie może wytyczać Wielki Marketingowiec a tym bardziej niewidzialna ręka rynku.



    Brak komentarzy. Bądź pierwszy :)





Trackback