Le Monde Diplomatique po polsku
“(…)Język, który dominuje dziś w mediach i dyskursie publicznym to język samospełniającej się przepowiedni. Nadaje on partykularnym interesom i represyjnym działaniom politycznym rysy obiektywności i moralnej neutralności. Ma zaprezentować je jako coś oczywistego, wynikającego z obiektywnej logiki historii, ducha naszych czasów, natury ludzkiej itd. Ten język każe nam godzić się z dziesiątkami milionów ofiar głodu rocznie, jakby ta klęska cywilizowanej ludzkości była częścią porządku naturalnego. Każe widzieć przemoc wojen prewencyjnych i nowych strategii bezpieczeństwa narodowego nie w świetle polityki, ale w kontekście rzekomo brzemiennych rzezią i terrorem różnic kulturowych, religijnych i rasowych. W ten sposób sugeruje, jakoby ofiary same były sobie winne.(…)”
“(…)rezygnując z odpowiedzialności za to, co dzieje się „tam”, wyzbywamy się istotnej części suwerenności nad tym, z czym mamy do czynienia „tutaj”(…)”
za wstępniaka autorstwa Przemysława Wielgosza - naczelnego polskiej edycji Le Monde Diplomatique